5/28/2013

250. Alter Bridge - Blackbird

Ostatnie dni to mieszanka humorów - nie wiem zupełnie jak się odnosić do tego, co nieubłaganie się zbliża. Tak bardzo czekałam na moment wyjazdu, a teraz chciałabym odciągnąć go jak najdalej od siebie. Świadomość, że zostawię tutaj kilogramy wspomnień, rodzinę i garstkę znajomych sprawia, że nie czuję się pewnie. Odpowiedzialność... Wiem, że nie będę miała z nią problemów, umiem o siebie zadbać, umiem się ogarnąć, znam swoje możliwości, wiem czego chcę. To jednak nie daje mi potrzebnej siły. Najchętniej schowałabym się pod kocem z kawą (moją miłością ostatnimi czasy) i oglądała seriale. Ah te wakacje. Chociaż z drugiej strony - nie chcę zostać w Zamościu na PWSZ, czy WSZY, nie chcę iść do Lublina na UMCS, czy (o borze) KUL, bo nie ma tam nic interesującego (no może logopedia, ale to tak baaaaaaardzo 'w razie gdyby').

5/12/2013

249. Gnarls Barkley - Crazy

Postanowiłam wstawiać do tytułów notki dodatkowo wykonawców, bo często gubię utwory, które akurat siedzą mi w głowie, ja z nich robię nagłówek, a później nie wiem o co mi chodziło .
No nieważne.

Dawno tu byłam, dawno pisałam, dawno się żaliłam. Jakbym napisała post tydzień temu, to pewnie byłby cały w 'kupie stres'. Matura wyssała ze mnie całą energię, schudłam 2 kilo i czuję się marnie. Ciągle bym spała, chociaż zasnąć nie mogę, a rano budzę się o 8. We wtorek idę na kolejne badania krwi, zobaczymy ile z mojej anemii zostało (albo - jak bardzo poszło do przodu).
Za oknem mocny wiatr, odrobinę błyska, z daleka słychać grzmot, ale nie pada - mogłoby, bo obrobiliśmy ładnie działkę wczoraj, przydałoby się, żeby roślinki ruszyły dupsko. Z czegoś zapasy muszę sobie zrobić.
Nie mogę się nadziwić, jak można było truć nam dupsko przez 4 lata, żeby te 3 dni matur minęły jak z bicza strzelił. Matma to chuj. Modliłam się o marne 30%, dostałam 2x więcej. Jak na mnie to pewien sukces.
W piątek pisałam rozszerzony polski, pisało mi się lekko, ale czy trafiłam chociaż w połowie w klucz... nie wiem. Mam nadzieję, bo ten przedmiot najmocniej mi się liczy.
Składam chyba na 5 kierunków z czego dwa są pedagogiczne, a reszta medialna (zarządzanie itp.), mam nadzieję, że gdzieś mnie wezmą, a jak już mnie wezmą, to mam nadzieję, że będzie to UJ. Chwała.

Teraz tylko roztrzaskać ustne i mogę spać spokojnie. Adios.