1/19/2015

[Zamość, 2013]





Jak dobrze pójdzie
to wrócę w lutym. 
Jak pójdzie źle to...
wrócę później.

Powodzenia. 

Listen:

1/13/2015

346. Podsiadło - No / No part II.

Siadło Podsiadło. Kto by się spodziewał.

Pogoda dzisiaj była tak cudna, że nawet rozwiane mocno włosy mi nie przeszkadzały.
Wieści z frontu: 
- zaraz minie miesiąc z drożdżami,
- straciłam część włosów,
- zaczęłam dzisiaj interwały, ludzi na Błoniach od za...walenia :)
(btw: kto ma WP polecam pobrać Runtastic,wersję PRO rzucili za darmo w promocjach tygodnia :) a audio trener, który odlicza, zdecydowanie ułatwia trening),
- sesja sresja, ogarniam,
- staram się nie mówić 'nie',
- pracuję, jest spoko,
- o.

No to tyle. Buźka!



P.S. Przy TEJ części zdecydowanie mam ochotę odpłynąć. W każdy sposób.
God.

1/10/2015

345. Fisz Emade - Furiat



Ja chcę specjalnych efektów, chcę kolorów bez zakłóceń
Szukam równowagi, braku równowagi jak pokorny uczeń
Kiedy budzę się, lubię ten stan, ale nie zjednoczony
Chyba, że budzi mnie strach, że śmierć
To nie kolorowy jarmark jak Rodowicz
Ktoś mówi śmierć jest życiem, życie to iluzja
To ja chcę ustać o własnych nogach i rozdziawionych ustach
Bo jestem furiat oczekujący cudów
Chcę prawdziwej fabryki snów, a nie znów marnej podróbki Hollywood'u
Czy będzie happy end, trzeba pytać reżysera
By żyć wiecznie wystarczy nie umierać














[ Zamojski Zalew, 2012r.]


1/09/2015

344. Placebo - Battle For The Sun




Drapałby.

Przyznaję, że wstawanie o 7 jest okrutne. To już lepiej mi się wstaje o tej 4, serio.
Okazuje się, że sesja przyjdzie szybciej, niż się spodziewaliśmy. Staraliśmy się wczoraj ogarnąć co i jak i czego potrzebujemy i okazuje się, że trochę tego jest. Najgorzej będzie z Ptachem i Kulawą, a reszta, jak to jednogłośnie stwierdziliśmy, 'z palcem w d*****'. :) Polecam nasze towarzystwo do nauki, najlepsze na świecie.
Coroczne wyzwanie z Shaunem T czeka na mnie, ale to po sesji. Jedziemy z interwałami, a później umieramy. Jest dobrze.


Hopsasa!
Kojarzycie, że jeżeli chcecie usunąć konto na fb, czy innym podobnym portalu, to dają Ci czas 30 dni, kiedy konto jest zdezaktywowane, ale możesz się na nie zalogować, bo może akurat zechcesz wrócić w tym czasie itd. Tak samo jest z Twitterem. Pozbyłam się tego dziadostwa w październiku i faktycznie się nie logowałam na nie, a cholera wisiała do tej pory. No nic, postanowiłam wrócić. Nic nie tracę, a czasem zabawnie poczytać sobie co się działo kiedyś tam, poprzeglądać ulubione i zdjęcia itp.
Dalej dla własnego bezpieczeństwa siedzę na koncie prywatnym, więc marne szanse na to, że część z Was cokolwiek zobaczy, ale kilku moich czytaczy ma dostęp i pozdrawiam serdecznie. (a Mułek dzisiaj pocisnął Korwinowi, made my day:3)
Następna sprawa, która mnie ostatnio przeraża - istnieją marne szanse na to, że spotka się kogoś przypadkiem, szczególnie kogoś, kogo się unika. W tym tygodniu już dwa razy dane było mi spotkać mojego prześladowcę z (jeszcze!) akademika. Koleś chyba specjalnie chodzi na zakupy do Carrefoura i co dziwne,akurat wtedy, kiedy i mi się tam przypadkiem wejdzie. Gdybyście zobaczyli moją reakcję na niego... Teraz się śmieję, ale wtedy to myślałam, że mi oczy z orbit wyskoczą. Pozdrawiam. 
  Przeniosłam sobie jutrzejszą 1zm na poniedziałkową 2. Teraz się zastanawiam, czy by gdzieś nie wyjść, albo się z kimś umówić, a może po prostu obejrzę film, albo no nie wiem.
Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy. 

Najlpsze jest to, że nie wiedziałam czego dzisiaj posłuchać, prócz kochanego Placebo, i popatrzcie... 
... Ooooooooomph! 


:) tak. 
dokładnie tak. 
pooop pooop 




1/05/2015

342. 30STM - Closer to the edge.



"YES, THIS IS CULT" 
i kij mnie obchodzi, że żal, bul i wogle 'czego Ty słuchasz'.
W tym roku stuka nam 10 lat - da się?
Da!

A Korwin mówił, że będzie krulem KNP do śmierci - da się?
Da... a nie, nie udało się! Sorry. Dosypię sobie jeszcze 10 łyżeczek cukru i będzie spoko. Dziękuję za uwagę,
Musiałam to gdzieś wcisnąć. Jeszcze przydałaby się piosenka Czesława 'Pożegnanie Małego Wojownika'. Cóż za ironia.














"My philosophy in life is don’t regret anything you do, 'cause in the end it makes you who you are."






______________________________________
Nie będę się rozpisywała, chociaż sentymentów mam w głowie teraz setki. Po prostu się cieszę.
A za Hurricane powinni dostać nobla. I nie mówię tu tylko o piosence, mówię też o teledysku. 
Tak, wiem, jest sprośny. I dlatego go lubicie. hehe.



1/04/2015

341. Yui - Rolling Star



Fuji wrócił do łask! Trochę mi zajęło ogarnięcie go, zresztą naprawą aparatów nigdy się nie interesowałam, więc... Po prawie dwóch latach cyka jak szalony.
Jest niedziela, 4 stycznia 2015 roku.
Nowy rok zawsze sprawia, że czuję taką mocną, zmęczoną aurę, zazwyczaj jej się poddawałam i sama byłam niechętna do rozpoczynającego się roku. Muszę powiedzieć, że teraz weszłam w to wszystko jakoś inaczej, pełna energii, wesoła, szczęśliwa, bo w końcu 'jaki początek, taki cały rok'.
Podpisałam z Bażantem pokrzepiający pakt i trwamy nadal w naszym 'byciu naj'. Bo jesteśmy najlepsi. I pierdyliard serduszek. I nie ma smutków, nie ma płakania (tylko ze śmiechu), nie ma użalania się. Nie ma tak. Jest nieustanny blask naszych gwiazd. Gwiazd naszych wina. Ba dum.
Tss.
Leci j-rock, jest miło, jest spokojnie. Walczę tylko ze zmęczeniem, bo przespałam może godzinę w nocy, tak bardzo nie mogłam zasnąć. A później ciężko pracowałam. Jeszcze tylko jutro, jutro, jutro. Wrócę po 15 i niech dzieją się cuda.

Chociaż. Po co cuda...


...Niech się dzieje historia!


Ogrom szczęśliwości!
A.